Jak przeżyć chorobę dziecka i nie zwariować…?

2010-11-17

Katarek, kaszelek, chrypka zaczyna się niewinnie, a cały dom staje na głowie. Mama zawala projekty w pracy, tata opóźnia powroty do domu, by nie narazić się na rozdrażnienie żony, babcia ma natychmiastowe problemy z nadciśnieniem, więc nie może przyjechać, a mały przeziębiony Jaś otulony ciepłą kołderką w baranki wygląda jak anioł… tylko gdy zasypia.

Małgorzata Ohme
Katedra Psychologii Klinicznej Dziecka,
Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej

Zresztą są to tylko drzemki, przerywane kategorycznym wzywaniem swoich „pielęgniarzy” do łóżka co kilka godzin, co w konsekwencji powoduje kapitulację całej rodziny i stworzenie stałych dyżurów na wojskowym materacu przy jego łóżku.
Po trzech dniach dom przeistacza się w szpital, w którym jedyną przytomną osobą jest pani od sprzątania, która akurat w czwartek z rana wpada rześka, by co nieco uprzątnąć. Zaczyna od „zwłok” zmęczonych rodziców i dziadków, a kończy pracę na zabawie w koniki hiperenergicznego i wypoczętego po chorobie Jasia, który siedzi jej na grzbiecie i pogania do szybszego galopu. Jak przeżyć chorobę dziecka i nie zwariować?
Choroba małego dziecka wiąże się z reorganizacją całego systemu rodzinnego. Reakcja na przykre dolegliwości jest silniejsza u dziecka niż u dorosłego, bo w oczywisty sposób łamie podstawą zasadę przyjemności rządzącą jego życiem i jednocześnie wiąże się z doświadczaniem bólu, do którego dziecko nie jest przyzwyczajone, a więc nie umie sobie z nim radzić.

Towarzyszy temu wiele negatywnych emocji, takich jak lęk, niepokój, złość, które zwrotnie potęgują ból. Dziecko, które boli główka i z tego powodu marudzi i płacze – w konsekwencji głowa boli jeszcze bardziej. Jednocześnie im mniejsze dziecko, tym niższy poziom rozumienia tego, co się z nim dzieje. Umiejętność umiejscawiania źródeł bólu i pojmowania schematu chorowania pojawia się wraz z rozwojem poznawczym i emocjonalnym.
Dopiero w okresie około 2 roku życia u dzieci pojawia się zainteresowania przedmiotami związanymi z leczeniem, a od wieku przedszkolnego ich uwaga kieruje się wokół samego chorowania i jego przyczyn, co często odtwarzają w fikcyjnej zabawie w doktora. W ten sposób próbują zrozumieć skomplikowany i lękotwórczy temat choroby.

Dzieci mają ambiwalentny stosunek do choroby, bo z jednej strony wiąże się ona z konkretnymi awersyjnymi bodźcami, takimi jak niedobre lekarstwa, lekarz i ból, a z drugiej z nietypową sytuacją w domu, gdzie uwaga jest wyłącznie skierowana na nie, co jest miłe i pozytywne.
Dziecko, które choruje, doświadcza jednak przewagi emocji negatywnych, takich jak lęk, napięcie, rozdrażnienie, złość, smutek. Często reaguje wycofaniem, wzmożoną płaczliwością, brakiem zainteresowania otoczeniem, a także silnym pobudzeniem i nieposłuszeństwem. Trudno mu jednocześnie pojąć, co się z nim dzieje, a więc kontrolować swoje zachowanie. W konsekwencji w jednej minucie zamienia się
w rozwrzeszczanego wampirka, a za chwilę w apatycznego i śniętego aniołka.

Trzeba pamiętać, że choroba to także… nuda. A nuda jest największym wrogiem dziecka. Więc czas chorowania to czas wzmożonej aktywności twórczej rodziców i opiekunów. Kiedy wyczerpie się repertuar bajek i gier, rodzice mają szansę spędzić czas z dzieckiem… inaczej niż zwykle. To wyjątkowy czas, w którym można więcej czytać, słuchać, rozmawiać, opowiadać sobie wymyślone historie, oglądać zdjęcia, wyczarować z małego łóżeczka bajkowe łoże i wreszcie być z dzieckiem blisko i dużo. Choroba nie musi kojarzyć się dziecku tylko z bólem, ale także z czułością i wzmożonym zainteresowaniem jego rodziców, większą ich aktywnością i niekonwencjonalną zabawą. W takich rodzinach dzieci potrafią stwierdzić, że chorowanie jest świetne, bo wtedy mają swoich rodziców na wyłączność, a ich dom zamienia się w krainę zabawy, a nie zimny szpital.

Małgorzata Ohme
jest psychologiem dziecięcym,
wykładowcą w katedrze Psychologii Klinicznej Dziecka
w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej




Aktualności

2013-12-18 14:50:05 | Komentarze: 0

Krówka i Piernik kujawski Delecta

W świątecznej ofercie Delecty każdy znajdzie coś dla siebie – Piernik kujawski zachwyci zwolenników klasyki, a Krówka z przepisem na urocze ciasteczka pobudzi wyobraźnię amatorów nowoczesnych wypieków.

Leczymy dziecko bez antybiotyków

Gluten w diecie niemowlaka

Rodzinny obiad w trzech krokach

Lepiej zapobiegać niż leczyć, czyli profilaktyka otyłości u dzieci

Na suchą skórę w łuszczycy kapsułki z kobylego mleka

Studiuj z pasją

Rozwijamy odruchy malucha podczas zabawy

Chcesz być zdrowy, jedz kaszę

Ostatnie dni promocji Ginu Lubuskiego!