Toast za Ewy

2012-03-07

Z nieśmiałymi przebłyskami wiosennego słońca nadchodzi dzień, w którym kobiety są zasypywane życzeniami i prezencikami. Goździki od lat są passé, za to wino – wciąż trendy!

Dzisiejszy Dzień Kobiet nie ma nic wspólnego z nieco przywiędłym „Kwiatkiem dla Ewy”. Cóż, to hasło, mimo wdzięcznego splotu słów, niektóre panie przyprawia o dreszcz, przywołując wspomnienie czasów, kiedy kobiecość wciśnięta w bezpłciowy kombinezon ujeżdżała traktory, wyrabiając przy tym 300% normy.
Na szczęście 8 marca przeszedł skuteczny lifting i wciąż należy do ulubionych dni w kalendarzu płci pięknej. No bo która pani nie pragnie być rozpieszczana niespodziankami i czułymi słówkami od drugiej połówki? Której nie ucieszy romantyczna kolacja z winem czy babski wieczór z gorącymi plotkami w menu? W tym dniu wszystko ma przypominać kobietom, że to one dzierżą berło w dłoni…

Miłym dodatkiem do bukietu i życzeń będzie wino, które zapewni czarodziejski nastrój. Godne polecenia są trunki z linii Fuzion, produkowane przez argentyński dom winiarski Familia Zuccardi. Panie z pewnością docenią smak wytrawnego Fuzion Shiraz Cabernet, które uwiedzie też aromatem czarnej porzeczki z wyraźną nutą dojrzałej truskawki oraz intensywną, ciemnoczerwoną barwą. Świetnie smakuje z pieczonym kurczakiem, grillowanym mięsem i serami, dlatego z powodzeniem umili kolację z okazji święta kobiet.
Amatorkom winnych trunków niewątpliwie przypadnie także do gustu wytrawne Fuzion Tempranillo Malbec. Głęboką, błyszczącą purpurową barwę zawdzięcza szczepowi Tempranillo, zaś zmysłowe, korzenne aromaty, z nutą tytoniu w tle - gronom Malbeca. Może również być oryginalnym prezentem dla kobiet, z uwzględnieniem zadeklarowanych feministek…

A co na kobiece wieczory? Na niezobowiązujące babskie spotkania, niekoniecznie przy kawie bez cukru i otrębowych herbatnikach? Najlepsze będzie jasnosłomkowe, wytrawne Fuzion Chenin Chardonnay. W smaku długie jak kobiece monologi, świeże jak nowinki modowe i lekko kwaskowe niczym… towarzyskie newsy. A jego bukiet to już kwintesencja kobiecości: niewinne, rześkie nuty melona, gorące brzmienia owoców tropikalnych i soczysta słodycz gruszki. Znakomicie współgra z menu wielbionym przez żeńskie podniebienia: rybnymi i jarzynowymi sałatkami, potrawami z ryżu i białych mięs.
„I kobieta, i kwiat mają dni swoje. Nie mają lat” – pisał Jan Sztaudynger. Drogie Panie, niechaj Dzień Kobiet przekształci się zatem w Dzień Kobiecości, pozwoli Wam rozkwitnąć i zagrać czasowi na nosie. A hasło „Kwiatek dla Ewy” zmieńmy na „Toast za Ewy” – ta metamorfoza wszystkim wyjdzie na zdrowie. Za kobiecość w wiosennym wydaniu!


Źródło: Ewa Samsel